środa, 21 września 2011

Odcinek 4

Przepraszam was, że nie dodawałam odcinków, ale jestem chora i niestety nie mam głowy do tego :( Dzisiaj postanowiłam coś dla was przygotować. Miłego czytania!

________________________________________________________________________________


(Nina podchodzi na przeciwko Fabiana i patrzą sobie w oczy)
(Fabian całuje Ninę)
Fabian: Teraz możesz iść.
Nina: Wow… Pa! Zadzwonię potem.
Fabian: Pa!
(W pokoju Niny  i Amber)
Nina: AAAAAAAAAAAA Amber! Jesteś genialna!
Amber: Co się stało?
Nina: Twoja rada.. żeby czekać na jego ruch opłaciła się! Co prawda nie zapytał mnie o to.. ale
Amber: Ale co?
Po chwili ciszy…
Amber: Pocałował Cię?! Wow, Nina…
Nina: No właśnie! Wow!
Amber: Muszę wszystkim powiedzieć!
Nina: Amber nie! Nikomu nie mów!
W salonie…
Amber: Słuchajcie wszyscy! Fabian…
Nina: Amber nie!!!
Amber: Dobra…
(Nina ma wrażenie, że Amber nikomu już nie powie, a tymczasem…)
Amber: Fabian pocałował Ninę! Znowu!
(Wchodzi Fabian)
Fabian: Co Fabian?
Mick: No stary… nie oszukuj się!
Trudy: Nina, gwiazdko! Samochód już czeka!
Nina: Dobrze, już idę! Fabian…
Fabian: Tak?
(Nina całuje Fabiana – przy wszystkich)
Reszta: Wooooooooooooooooooooow!
Jerome: No i wszyscy są szczęśliwi…
Mara: Trzymaj się Nino!
Nina: Dzięki, pa!
Po południu przy obiedzie…
Trudy: Mam dla was niespodziankę!
(Wchodzi Joy)
Patricia: Jej! Joy!
Reszta: Hej Joy!
Joy: Cześć… Fabian (uśmiecha się)
Trudy: Joy, gwiazdko, teraz zajmiesz miejsce Niny. Może zjesz z nami? Zrobiłam pyszny obiad!
Joy: Pewnie. Niny nie ma?
Amber: Nina wyjechała do Stanów w odwiedziny.
Joy: Yhym… Trudy, a gdzie będę spać po powrocie Niny?
Trudy: Na dole jest dodatkowy pokój. Jeszcze pomyślimy jak was rozdzielimy bo mamy 5 dziewczyn i 5 chłopców.
Joy: Gdzie jest ten 5?
Amber: Wow Joy, dopiero co przyjechałaś a już o chłopakach myślisz. Niezła jesteś!
Joy: Pytam po prostu z ciekawości.
Trudy: To Eddie. Przyjedzie do nas wieczorem.
Amber: Skąd on w ogóle jest?
Trudy: Tak jak Nina przyjechał ze Stanów.
Alfie: Jak Joy przyjechała to musi być powitanie. (Rzuca w nią spaghetti)
Joy: Alfie!
Patricia: Alfie! Ty pacanie… dopiero co przyjechała!
Joy: Idę się przebrać.
Trudy: Jasne, walizkę masz w pokoju.
(Godzinę później – wszyscy siedzą w salonie, nagle wchodzi Fabian z Amber)
Fabian: Patricia, Alfie, Jerome, Joy – pilne zebranie. Chodźcie!
Mick: O co znowu im chodzi?
Mara: Nie wiem…
Joy: Ale po co to zebranie?
Patricia: Zobaczysz… chodź!
W pokoju Niny i Amber…
Fabian: Joy – pamiętasz ten moment w piwnicy kiedy Nina składała kielich? Byliśmy wtedy wszyscy oprócz Mary i Micka.
Joy: Tak, a co?
Fabian: Stanowiliśmy wtedy taki klub – Sibuna. No wiesz, kiedy szukaliśmy skarbu.
Joy: Wow… i tak wszyscy razem?
Fabian: Nie, nie. Stopniowo dodawaliśmy nowe osoby. Najpierw była Nina i Ja, potem Amber, Patricia, Alfie i na końcu Jerome.
Joy: I co w związku z tym?
Fabian: Jeżeli chciałabyś, możemy Cię przyjąć.
Joy: Ale przecież kielich już został złożony.
Fabian: Tak, ale Sarah Frobisher-Smythe – córka ludzi, którzy schowali tu kielich mówi, że to jeszcze nie koniec poszukiwań.
Joy: Czyli jeszcze coś tu jest ukryte? Tylko jak to znajdziemy.
Fabian: Czekamy na wskazówki od Sarah.
Joy: Zaraz, zaraz. Ale ona chyba nie żyje!
Fabian: Tak, może to się wyda dziwne, ale objawia się ona w snach Niny. Słyszy też jakieś odgłosy.
Joy: Rozumiem.
Fabian: Więc, chciałabyś włączyć się do klubu? Trochę głupio byłoby bez ciebie, przecież ty uczestniczyłaś w tym całym stowarzyszeniu. A właśnie, jak dowiedzieli się, że nie jesteś wybraną? Chyba nie zdradziłaś im, że to Nina…
Joy: Nie wiem jak się dowiedzieli. W każdym razie ja nic im nie mówiłam. Podsłuchałam rozmowę taty z Victorem i mówił mu, że nie wie kto jest wybraną, ale i tak już nie ma to znaczenia. Bo kielich został spalony, a eliksiru już nie ma.
Fabian: To dobrze… więc… włączasz się do klubu?
Joy: Jasne.
Alfie: Kiedy robimy inicjację?
Fabian: Po powrocie Niny. Za tydzień.
Jerome: Możemy już się rozejść?
Patricia: Jak nie chcesz tu być to po prostu wyjdź pacanie!
Jerome: Dobra, dobra.
Fabian: Jerome… jeżeli chcesz w tym wszystkim uczestniczyć to po prostu zaangażuj się w to trochę!
Jerome: Spoko, mam już dość tej całej gadaniny.
Joy: Nic się nie zmienił…
Patricia: Przejdzie mu… musi tylko po prostu ochłonąć.
Trudy: Chodźcie szybko! Powitajmy nowego gościa!
Patricia: O matko… znowu się zaczyna.
(Wszyscy schodzą na dół)
Trudy: Witaj w domu Anubisa! To jest Eddie i będzie z wami mieszkał. Teraz przedstawię ci wszystkich. To Amber, Patricia, Joy, Fabian, Jerome i Alfie. A tam w salonie Mara i Mick. Chodźcie przywitać się!
Eddie: Cześć wszystkim! Jestem Eddie.
Reszta: (niechętnie odpowiadają): Hej…
Patricia: Dobra, możemy już iść?
Trudy: Patricio! Bądź miła… Eddie, chodź zaprowadzę cię do twojego pokoju, a wy możecie już iść. Mara, Mick! Skoro już tam jesteście, nakryjcie do stołu!
Amber: Joy chodź, pokaże ci co sobie kupiłam!
Joy: Okej, już idę.
(Po 10 minutach... Eddie wchodzi do pokoju Amber i Niny)
Eddie: Hej dziewczyny… Amber i Joy jak się nie mylę?
Dziewczyny: Tak…
Eddie: Chciałem wam powiedzieć, że już jest kolacja. Możecie zejść na dół.
Amber: Dobra, zaraz przyjdziemy.
(Eddie patrzy na zdjęcie Niny…)
Eddie: Kto to?
Amber: Nina… też tu mieszka, ale pojechała w odwiedziny.
Eddie: Ładna… i to bardzo.
Amber: Lepiej się tak nie klej bo zajęta jest…
Joy: Serio?!
Amber: No nie zupełnie.
Eddie: To ja wam nie przeszkadzam, na razie!
Joy: Z kim chodzi Nina?
Amber: Z Fabianem.. a w sumie to nie zupełnie.
Joy: Czemu?
Amber: No bo… kurcze nie wiem jak to powiedzieć. To za dużo na mój mózg… no bo… prawie chodzą. Romantycznie nie?
Joy: Taa…
Amber: Upss, Joy, co jest?
Joy: Myślałam, że przed wyjazdem coś między nami było. Między Fabianem a mną…
Amber: Po prostu ciesz się ich szczęściem! Podoba Ci się ten nowy?
Joy: Może być… ale to nie to samo co Fabian. A tak w ogóle to obiecaj, że nikomu nie powiesz o tym co Ci powiedziałam!
Amber: Do grobu to zabiorę! Chodź na kolację.
Przed salonem…
Amber: Fabian! Chodź tu, szukałam cię!
Fabian: O co chodzi?
Amber: Jakby ktoś się pytał przy kolacji, to chodzisz z Niną, uwierz mi, to dla twojego dobra.
Fabian: Ale czemu mam kłamać?
Amber: Po prostu… powiesz to!
Przy kolacji…
Eddie: A gdzie jest Nina?
Trudy: Oo, widzę, że poznałeś naszą Ninę! Nina pojechała do Stanów, w odwiedziny.
Eddie: Ja też jestem ze Stanów!
Amber: No a Fabian chodzi z Niną… co nie Fabian?
Fabian: Nie, nie, to nieprawda.
Eddie: Oo, chyba mam z nią wiele wspólnego… ładna jest.

sobota, 17 września 2011

Odcinek 3

Hej! Przepraszam, że ostatnio nie dawałam odcinków, ale wiecie... szkoła. W każdym razie, dzisiaj nadrabiam zaległości (: Chciałabym wam też bardzo podziękować za niespełna 700 wejść. To wiele dla mnie znaczy, jeszcze raz wam dziękuję. Jesteście cudowni! To ja już was nie zanudzam, tylko dodaję odcinek numer 3.

________________________________________________________________________________

Fabian: Nino, szybko chodź do mojego pokoju!
Nina: Dzięki.
Fabian: Cicho… Victor tu idzie.
Victor: Słyszę jakieś szepty, gdzie jesteś? Odezwij się!
Nina: Co teraz robimy?
Victor: Nie spocznę, póki Cię nie znajdę! Wychodź! Dorwę cię!
Nina: Co ja mam teraz zrobić?
Fabian: Zostań tu aż Victor nie wróci do siebie.
Nina: Okej.
Victor: Nie będę tu się bawił w kotka i myszkę. No już, wychodź! Dobra, poczekam aż wyjdziesz, długo tam nie wytrzymasz, gdziekolwiek jesteś!
Nina: Przecież nie wyjdę teraz!
Fabian: Zostań tutaj.
Nina: Uchylę drzwi, zobaczę gdzie jest Victor.
Fabian: Dobra.
Po chwili…
Fabian: I co?
Nina: Krąży po domu… nie dam rady wyjść, zobaczy mnie!
Fabian: Masz rację, nie możesz się narażać, że cię zobaczy… znowu pomyśli, że coś knujemy.
Rano w pokoju Fabiana i Mick’a…
Mick: Nina… co ty tutaj robisz?
Nina: Co? Ja śpię…
Mick: Nina, obudź się! Fabian, śpisz?
Fabian: Nie, już nie.
Mick: Co Nina tutaj robi? I dlaczego ty spałeś na podłodze?
Fabian: A nic nic…
Mick: Dobra, mniejsza z tym. Ja spadam na trening, na razie!
Przy śniadaniu…
Amber: Nina, gdzie ty byłaś dziś w nocy?
Mick: A właśnie… zapomniałem wam powiedzieć. Dzisiaj rano się budzę, a tam Fabian śpi na podłodze, Nina na łóżku Fabiana. Co tam się działo? Haha
Fabian: Długa historia…
Amber: Nina chodź do pokoju, musimy pogadać!
Nina: Dobra dobra już idę. Ale o czym?
W pokoju…
Amber: Co ty robiłaś w nocy, no wiesz, w pokoju Fabiana?
Nina: Pamiętasz, kiedy wypadły mi te zdjęcia i się wróciłam aby je pozbierać?
Amber: Tak, co w związku z tym?
Nina: Victor akurat wtedy wyszedł i nie miałam gdzie się schować.
Amber: Więc ty spałaś na łóżku, Fabian na podłodze…
Nina: Wiem, to brzmi dziwnie!
Amber: Romantycznie!
Nina: Oj Amber…
Fabian: Cześć dziewczyny! O czym gadacie?
Nina: A takie tam… nasze sprawy.
Fabian: Właśnie, co do tych starych rzeczy Victora, to co macie?
Nina: Ja mam zdjęcia
Amber: Patricia dała mi kilka gazet.
Fabian: Okej, ja mam książki. A co ma Alfie?
Amber: Nie wiem, idę go zawołać.
Po chwili…
Alfie: Siemka ludzie, co tam?
Fabian: Alfie co zabrałeś z pokoju wczoraj?
Alfie: Jakąś małą skrzynkę, ale i tak nie da rady jej otworzyć, potrzeba klucza.
Nina: Fabian, myślisz o tym samym co ja?
Amber: Czyli o czym?
Fabian: Pierwsza wskazówka była w takiej skrzynce otwieranej na kluczyk, Nino, masz go jeszcze?
Nina: Chyba… zdaje mi się, że tak. Zaraz poszukam
Fabian: Alfie przynieś tą skrzynkę.
Alfie: Dobra już idę.
Amber: Jak myślicie, co tam może być?
Fabian: Zaraz się przekonamy
Nina: Znalazłam klucz!
Alfie: No to otwieraj!
Fabian: No Nina… i co tam mamy?
Nina: Nic ciekawego… parę zdjęć, artykuł z gazety i… obrazek rozbitego kielicha.
Fabian: Czyli zero nowych wskazówek…
Nina: Niestety.
Amber: A może tego drugiego skarbu w ogóle nie ma.
Nina: Na pewno jest! Przecież Sara wyraźnie powiedziała, że to jeszcze nie koniec.
Fabian: Amber ma rację. Od początku zakładaliśmy, że następny skarb którego szukamy to jakaś rzecz. Może tu chodzi o informacje?
Amber: No właśnie.
Nina: Racja… tylko czemu nie mamy wskazówek?
Fabian: No nie wiem.
Nina: Wybaczcie, ale muszę się dokończyć pakować, przecież jutro wylatuje…
Amber: A no tak, Nina! Zupełnie o tym zapomniałam.
Fabian: Spoko. Chodź, idziemy Alfie.
Następnego dnia rano przed wylotem…
Trudy: Nino, gwiazdko! Chodź na chwilę.
Nina: Tak, Trudy już idę!
Trudy: Wszystko spakowałaś na pewno?
Nina: Tak.. chyba tak. Jakby co kupię coś na miejscu.
Trudy: Dobrze, zmykaj na śniadanie.
Amber: Słuchajcie, Nina dzisiaj wylatuje do Stanów w odwiedziny.
Mara: Na ile tam lecisz?
Nina: Na tydzień.
Amber: Wiesz jak będę za tobą tęsknić… chyba nie wytrzymam być sama w pokoju!
Trudy: Przez ten czas kiedy Nina będzie w Stanach będziesz mieszkać z Joy.
Amber: Aa no tak! Zapomniałam!
Patricia: Ja też! Dzisiaj przyjeżdża Joy! I ten nowy…
Trudy: To jest Eddie.
Amber: Oj tam wszystko jedno.
Trudy: Nino, chcesz jeszcze?
Nina: Dzięki Trudy, chyba nie powinnam objadać się przed wylotem.
Trudy: No tak, jasne.
Nina: Idę poznosić na dół walizki, zaraz wracam.
Amber: A ty Fabian co taki przymulony dzisiaj jesteś?
Fabian: Źle spałem i tyle…
Amber: Aa, już czaję! To przez wyjazd Niny!
Fabian: Nie, no co ty.
Amber: Nie dam się okłamać Fabian… jestem Amber Millington!
Fabian: Przesadzasz…
Godzinę później w pokoju Niny i Amber…
Nina: Jak myślisz, powinnam pójść do niego? Pożegnać się?
Amber: Nina! Co to za pytanie? Jasne! Idź! Już!
Nina: Okej, dobra idę. Życz mi powodzenia.
Amber: Powodzenia!
W pokoju Fabiana…
(Fabian gra na gitarze)
Nina: Hej!
Fabian: Cześć.
Nina: Wow, coraz lepiej grasz!
Fabian: Dzięki.
Nina: Jadę za jakieś… 10 minut i przyszłam się pożegnać.
Fabian: To kiedy wracasz?
Nina: Za tydzień, w poniedziałek.
Fabian: No to baw się dobrze, mam nadzieję, że zadzwonisz do mnie chociaż raz.
Nina: Dzięki, no jasne, że będę dzwonić! Nawet codziennie!
Chwila ciszy…
Nina: To ja już lecę, bo zaraz się spóźnię. Pewnie już na mnie czekają.
Fabian: Nino… czekaj chwilę.
(Nina odwraca się)
Nina: Tak?

środa, 14 września 2011

Odcinek 2

Hej! Dzisiaj wstawiam kolejny odcinek opowiadania. Jeszcze raz dzięki za te miłe komentarze i za wszystkie wejścia na bloga. Myślę, że opowiadania będę wstawiać codziennie, jeżeli tylko będę miała czas. Dobra, to ja już was nie zanudzam :)

______________________________________________________________________________


Patricia: Jej, słuchajcie. Nie uwierzycie!
Nina: No i znowu…
Fabian: Co się stało?
Patricia: Joy wraca! Właśnie do mnie dzwoniła. Victor i nauczyciele już wiedzą, że nie jest wybraną i pozwolili jej wrócić do szkoły.
Nina: No to świetnie! Kiedy przyjeżdża?
Patricia: Nie wiem, chyba w poniedziałek. A i podobno ma przyjść jakiś nowy…
Fabian: Ale gdzie oni będą spali?
Patricia: A skąd mam wiedzieć?
Po chwili…
Nina: Ja chyba powinnam już iść. Muszę się spakować.
Fabian: Jasne, idź.
Amber: Nina! Poczekaj! Jeżeli ty idziesz to ja też… nie mam zamiaru się tu brudzić.
Nina: Haha dobra chodźmy.
W domu…
Trudy: Witajcie dziewczynki! Co wy tutaj robicie? Nie powinnyście być w szkole?
Amber: Za 2 dni Nina wyjeżdża do Stanów i musi się spakować.
Trudy: Ale wrócisz jeszcze do nas?
Nina: Tak, jasne. Lecę tylko w odwiedziny.
Trudy: To dobrze. Pomóc wam w czymś?
Nina: Dzięki Trudy, poradzimy sobie. Amber, idziesz?
Amber: Już idę.
W pokoju…
Amber: I co?
Nina: Ale o co chodzi?
Amber: No Fabian… zapytał Cię już?
Nina: Nie, jeszcze nie. I chyba na razie nie zamierza…
Amber: Uwierz Amber Millington – chciałby.
Nina: Próbował mnie już o coś pytać, ale zawsze nam coś przerywało…
Amber: Oj… biedna Nina.
Godzinę później przy obiedzie…
Fabian: Spakowana już?
Nina: Tak, prawie.
Mick: Idziemy z Marą na trening. Na razie!
Patricia: Dobra, jesteśmy już sami. Co robimy dalej ze skarbem?
Fabian: Przecież nie wiemy nawet czy to jest ukryte gdzieś w domu… pozostaje nam czekać na wskazówki.
Patricia: A gdy Joy wróci to przyjmujemy ją do Sibuny?
Amber: Joy wraca?! Jej!
Nina: Nie wiem, jak myślisz, Fabian?
Fabian: Ona może nam powiedzieć coś więcej, przecież uczestniczyła w tym całym stowarzyszeniu Victora i nauczycieli.
Nina: Masz rację.
Patricia: Czyli ustalone. Joy dojdzie do Sibuny.
Trudy: Chce ktoś jeszcze naleśnika z niespodzianką?
Fabian: Właściwie… to ja poproszę.
Patricia: Trudy…
Trudy: Tak, gwiazdko?
Patricia: Czy wiadomo już coś o tym nowym co ma niedługo do nas przyjść?
Trudy: Wiem tylko, że ma na imię Eddie i przyjedzie chyba w ten sam dzień do Joy.
Patricia: Aa, dzięki Trudy.
Nina: Wiesz, gdzie Eddie i Joy będą spać? Bo wydaje mi się, że tu już nie ma miejsca.
Trudy: W domu jest jeszcze jeden pokój. Są tam jakieś stare rzeczy Victora, które jutro powyrzucamy.
(Wszyscy – Nina, Fabian,  Amber i Patricia wychodzą z jadalni i idą do pokoju Niny i Amber)
Fabian: Też to słyszałyście? Są tam jakieś stare rzeczy Victora, może znaleźlibyśmy tam coś ciekawego?
Patricia: Nie wiemy gdzie to jest. Ja nie przypominam sobie żadnego dodatkowego pokoju.
Amber: Ja też nie.
Nina: Może zapytamy Trudy?
Fabian: Dobra, chodźcie.
(Po zejściu na dół wchodzą do kuchni)
Amber: Trudy, gdzie jest ten dodatkowy pokój?
(Wszyscy po cichu – Amber!)
Patricia: No bo widzisz, jesteśmy bardzo ciekawi.
Trudy: Na dole, za posągiem, ale cii!
Nina: Nikomu nie wygadamy, spokojnie. Dzięki Trudy.
(Wychodzą z kuchni)
Patricia: Kiedy sprawdzimy za którym posągiem kryją się drzwi?
Fabian: Dzisiaj o północy?
Amber: Mam już dość tego łażenia po nocy…
Patricia: Ugh… Amber nie przesadzaj…
Nina: A nie będzie potrzebny nam klucz?
Fabian: Racja… ale o tym przekonamy się wieczorem.
Victor: A co to za zebranie? Czyżby znowu coś knujecie?
(Wszyscy rozchodzą się)
W pokoju Niny i Amber…
Nina: Aby operacja się udała musimy już teraz sprawdzić za którym posągiem kryją się dodatkowe drzwi. Amber, staniesz na czatach, jeżeli ktoś będzie szedł szybko nas powiadomisz. W tym czasie Ja, Patricia i Fabian sprawdzimy gdzie jest pokój.
Alfie: Siemka ludzie! Skąd to zebranie?
Fabian: Mamy ważną sprawę.
Alfie: O co biega?
Nina: Za którymś posągiem są ukryte drzwi do jakiegoś pokoju, są tam stare rzeczy Victora i chcieliśmy je przeszukać, możemy znaleźć coś ciekawego.
Alfie: Wiem gdzie one są. Kiedyś schowałem się w jednym z posągów w pogoni przed Victorem i dobrze to widziałem. To nie były normalne drzwi… to było jakieś przejście czy coś.
Fabian: Przejście? Dziwne… dobra idziemy to sprawdzić.
(Wszyscy schodzą na dół i uważnie się przyglądają)
Nina: Alfie, ale przecież tam nic nie widać!
Alfie: Trzeba odsunąć posąg.
Trudy: Kolacja! Chodźcie tutaj!
Patricia: Nie zrobimy tego teraz…
Fabian: Dobra, o północy spotykamy się tutaj, na dole. Sibuna?
Wszyscy: Sibuna.
Kilka minut przed północą…
Fabian: Są wszyscy?
Nina: Tak.
Alfie: Mogę zawołać Jeroma?
Nina: Będziemy tego żałować… ale dobra idź.
Fabian: Nina powtórz jeszcze raz wszystko jak ma to wyglądać.
Nina: Amber i Jerome stoją na czatach, gdyby nagle coś wymsknęło się z pod kontroli zamkną nas, odsuną posąg na miejsce i się schowają. Natomiast Ja, Fabian, Patricia i Alfie idziemy szukać jakichś starych rzeczy.
Wszyscy: Sibuna.
Po chwili…
Patricia: Otwarte? Dziwne.
Nina: Dobra wchodzimy! Tylko po cichu… pamiętajcie.
Fabian: Każdy ma latarkę?
Reszta: Mamy.
Nina: Okej, rozglądamy się po całym pokoju i szukamy czegoś ciekawego.
Patricia: Znalazłam coś! To jakaś skrzynka, otwórzmy ją.
Fabian: I co tam masz?
Patricia: To jakieś stare zdjęcia… i Victor wygląda na nich tak samo jak teraz…
Nina: Fabian, pamiętasz? Widzieliśmy już takie zdjęcie.
Patricia: Tu jest strasznie ciemno. Wątpie, że coś tu dzisiaj znajdziemy… pełno starych zdjęć, jakieś książki, gazety… nie damy rady tego wszystkiego obejrzeć!
Fabian: Patricia ma rację. Niech każdy weźmie kilka rzeczy i obejrzymy je w pokojach.
Alfie: Dobra.
Nina: Okej, wychodzimy…
Patricia: Jerome... pomóż nam przysunąć posąg.
Nina: Ugh… Jerome uważaj! Pewnie wszyscy słyszeli, lepiej zmykajmy!
(Dziewczyny biegną do góry, Nina upuszcza kilka starych zdjęć i natychmiast wraca się aby je podnieść)
Amber: Nina, szybciej!
Nina: Już, czekaj!
Victor: Kto tam jest? Co tam się dzieje?
(Przerażona Nina szuka miejsca na schronienie)
Victor: Halo? Odezwij się!

wtorek, 13 września 2011

Odcinek 1

Na wstępie chciałabym wam podziękować za te miłe komentarze i tyle wejść na mojego bloga! Czas na odcinek 1, wstawiam go dzisiaj tak wam obiecywałam w poprzedniej notce. Jak narazie może wydawać się to trochę nudne, ale już pracuję nad kolejnymi scenariuszami i w przyszłych odcinkach będzie się dziać znacznie więcej :) Dajcie znać w komentarzach co o tym myślicie!

__________________________________________________________________________________

Po balu… (wszyscy wracają do domu)

Amber: Ten bal był niesamowity! Mara i Mick, Nina i Fabian, Ja i Alfie… kurczę, ile par!
Mick: (do Fabiana) No stary… w końcu się przełamałeś.
Mara: No właśnie, gratulacje!
Fabian: Ha, ha… a właśnie… Nino?
Nina: Tak?
Fabian: Co robiłaś w piwnicy przed balem?
Nina: Aa no tak, miałam Ci powiedzieć. To zdecydowanie za dużo wrażeń jak na jeden wieczór.
Fabian: Racja… to co tam robiłaś?
Nina: Odzyskałam kielich. I Sara powiedziała, że to jeszcze nie koniec…
Fabian: Czyli, że jej rodzice zabrali nie tylko Kielich Ankh z grobowca faraona?
Nina: Na to wygląda… ale jak znaleźć pozostałe rzeczy? Gdzie są wskazówki?
Fabian: Wow, ale ty masz tempo. Dopiero co ułożyliśmy kielich.. a ty już chcesz szukać więcej?
Nina: Okej, okej… ja i tak już nie mam dzisiaj głowy do myślenia. Zostawmy to na jutro.
Wszyscy wchodzą do domu…
Trudy: Witajcie! Jak tam po balu?
Wszyscy: Extra!
Nina: Fabian… wiesz co. Trochę już jestem zmęczona. Wybaczysz mi, jak już się położę spać?
Fabian: Tak jasne. Ja też już padam z nóg.
W pokoju Niny i Amber…
Amber: Więc… ty i Fabian jesteście razem?!
Nina: Wiesz… szczerze mówiąc nie wiem. Chciałabym, ale…
Amber: Czekaj na jego ruch! To zawsze chłopak pyta dziewczynę o chodzenie!
Nina: Masz rację… poczekam.
Amber: Ja już się kładę. Dobranoc!
Nina: Dobranoc Amber.
Rano na śniadaniu…
Nina: Cześć wszystkim!
Reszta (Fabian, Amber, Patricia, Alfie, Jerome): Hej Nino!
Patricia: Nino… odzyskałaś kielich, tak?
Nina: Tak.. na szczęście go odzyskałam. Tam… w piwnicy… rozmawiałam z Sarą. Kazała mi go dobrze ukryć i powiedziała, że to nie koniec.
Amber: Ale co to znaczy?
Fabian: To znaczy, że jej rodzice zabrali nie tylko elementy kielicha z grobowca.
Alfie: Zaraz zaraz… czyli, że dalej szukamy skarbu?
Nina: Na to wygląda…
Alfie: Wow extra!
Jerome: Tylko gdzie szukać? A kolejne wskazówki?
Fabian: Tego nie wiemy… może wkrótce Sara coś Ci powie?
Nina: Miejmy taką nadzieję.
Patricia: Dobra, chodźmy już do szkoły. Trzeba posprzątać po balu…
Amber: O nie! A ja właśnie pomalowałam sobie paznokcie!
Nina: Oj, Amber…
Przed salonem…
Fabian: Nino… poczekasz chwilę?
Nina: Tak jasne!
Fabian: Wiesz, co do wczoraj to...
Nina: Tak wiem, sama nie wiem co mam o tym myśleć.
Fabian: Tak, ja też… Chciałem Cię o coś spytać.
Victor: Panno Nino! Telefon do ciebie.
Nina: Ehh… jak zwykle. Idę zobaczyć kto to.
W pokoju Victora…
Nina: Babciu! Cześć!
Babcia: Witaj kochana. Wszyscy tutaj za tobą tęsknimy i mam nadzieję, że przyjedziesz do nas na kilka dni. Co o tym myślisz?
Nina: Tak! Z wielką chęcią! Kiedy?
Babcia: Za 2 dni masz bilet na samolot. Może być? Przepraszam, że tak bez twojego zdania ale nie mogłam się do ciebie dodzwonić.
Nina: Jasne, nic nie szkodzi.
Babcia: To się cieszę. To co, zobaczymy się w poniedziałek?
Nina: Jasne
Babcia: Dobrze, to ja Ci już nie przeszkadzam. Zmykaj kochana
Nina: Pa babciu!
W szkole…
Fabian: No w końcu! Czekaliśmy na Ciebie!
Nina: Przepraszam… babcia do mnie dzwoniła. Chce, żebym za 2 dni poleciała na kilka dni do Stanów.
Fabian: Polecisz tam?
Nina: Tak… naprawdę trudno mi opuszczać to miejsce bo się przyzwyczaiłam do mieszkania tutaj. Wszyscy są super i w ogóle. Traktujmy to jako małe wakacje ok?
Fabian: Ok.
Amber&Patricia: O co chodzi?
Nina: Wylatuję za 2 dni do Stanów na kilka dni.
Amber: O nie Nina! Zostawiasz mnie samą w pokoju?
Alfie: UFO cię porwie! Haha
Amber: Alfie… to nie jest śmieszne!
Nina: Przepraszam… jakoś nie umiałam jej odmówić. Wszyscy tam na mnie czekają. To tylko kilka dni. Mam nadzieję, że wytrzymacie.
Fabian: Nino… chciałbym Cię o coś zapytać przed wylotem. Naprawdę długo nad tym myślałem i…
Nina: Tak?

poniedziałek, 12 września 2011

Powitanie!

Cześć wszystkim! Ten blog będzie dotyczył opowiadań na temat serialu Nickelodeona, pt. "Tajemnice Domu Anubisa" (ang. House Of Anubis). Stąd nazwa Anubistory (2 słowa w jednym - Anubis i Story - historia). Ostatnio zauważyłam, że naprawdę dużo osób niecierpliwi się czekaniem na sezon 2 i dlatego co raz częściej zaczynają czytać opowiadania. Moje opowiadanie będzie dotyczyło właśnie następnego sezonu serialu. Nowe 'odcinki' będę się starała dodawać szybko - o ile to tylko będzie możliwe. Teksty będą różnej długości, zawsze będę się starała je robić trochę dłuższe :) Albo ewentualnie będę je rozdzielała na 2 częsci. A tymczasem zapraszam was do czekania na 1 odcinek 2 sezonu, który pojawi się już jutro! Pozdrawiam, xoxo.